
Kilka dni temu klasa 5b pod okiem Dariusza Gołębiewskiego i Diany Cherepian wykonała dość niecodzienne zadanie – podczas lekcji historii trzeba było godnie pochować faraona! Mimo początkowych trudności, klasa z zadania wywiązała się znakomicie, kreując przy tym następującą opowieść:
Jest rok 1670 przed naszą erą. Egipski faraon w wyniku spisku swych dworzan zostaje zaatakowany w królewskim pałacu i zamordowany. Nim nadeszła odsiecz, zginęła także żona władcy, ale – bogom niech będą dzięki – przeżył następca tronu, który po opanowaniu sytuacji niezwłocznie objął panowanie i wymierzył sprawiedliwość buntownikom.
Należało jednak pochować zmarłego władcę. Zgodnie z egipskim ceremoniałem, nad faraonem i jego królową zebrały się płaczki, które opłakały śmierć boskiej pary panującej. Po zabalsamowaniu ciał i usunięciu organów wewnętrznych, doczesne szczątki władców zostały zmumifikowane przez dwie grupy niestrudzonych Egipcjan i Egipcjanek. W przygotowanym uprzednio grobowcu złożono także cenne dary, które mają towarzyszyć boskim panom Egiptu w zaświatach – pieniądze, biżuterię, naczynia, przyrządy piśmiennicze, a nawet obraz, figurę gołębia i klucze do bram raju.
Po przejściu w zaświaty faraon i jego małżonka stanęli przed sądem Ozyrysa i Seta, doprowadzeni tam przez Charona – boskiego przewodnika. Niestety, sąd nie okazał się tym razem łaskawy dla pary władców znad Nilu, wierzymy jednak, że w kolejnej odsłonie trybunał sędziowski wyda pozytywny wyrok.
Siedzący skryba

59-700 Bolesławiec
ul. Mikołaja Brody 12



