
Czy glina może stać się powodem do ogromnej radości, uśmiechu od ucha do ucha i niesamowitej twórczej pasji? Uczniowie klasy 1c udowodnili, że jak najbardziej! Bolesławiec od wieków słynie ze wspaniałej ceramiki, dlatego nie musimy szukać inspiracji daleko – prawdziwą „stolicę” polskiego rzemiosła i jej skarby mamy tuż obok siebie.
Nasza klasowa brygada wybrała się do Centrum Dawnych Technik Garncarskich mieszczącego się przy ul. Kutuzowa – wyjątkowego oddziału Muzeum Ceramiki w Bolesławcu. Gdy weszliśmy do środka, od razu poczuliśmy, że to nie będzie zwykłe wyjście ze szkoły, ale prawdziwa podróż do świata sztuki. Wystrój pracowni wywarł na wszystkich ogromne wrażenie: wielkie fotografie dłoni formujących naczynia, półki uginające się pod narzędziami i pędzlami oraz profesjonalne stanowiska rzeźbiarskie. Przy długich stołach czekały już drewniane podkładki, pojemniki z wodą do wygładzania gliny oraz karty wzorcowe.
Zajęcia rozpoczęły się od krótkiego wprowadzenia. Prowadzący opowiedział dzieciom, czym jest glina plastyczna, jak się z nią pracuje i dlaczego tak ważne jest jej dokładne wygniecenie. Pierwszoklasiści chętnie powtarzali ruchy pokazywane przez instruktora – ugniatali, rolowali oraz wyrabiali swoje kawałki gliny z wielkim zapałem.
Przed naszymi małymi artystami postawiono ambitne zadanie: zamienić bezkształtną bryłkę szarej gliny w sympatycznego, puszystego pingwinka. Wzorem była fotografia ceramicznej figurki w czerwonej czapce Świętego Mikołaja, umieszczona na każdym stole.
Nasi uczniowie bez wahania wcielili się w rolę prawdziwych rzeźbiarzy, a każdy stół zamienił się w tętniące życiem atelier:
Po kilkudziesięciu minutach intensywnej pracy stoły zapełniły się niezwykłymi postaciami. Choć wszystkie dzieci tworzyły pingwiny według tego samego wzoru, każdy gliniany bohater wyszedł niepowtarzalny. Powstały figurki eleganckie z lekko skrzyżowanymi skrzydełkami, zdziwione z wielkimi oczkami, a także dostojne z wyraźnie zarysowaną fakturą piórek i okazałymi czapkami.
Praca z gliną była dla moich uczniów nie tylko doskonałą zabawą integracyjną i lekcją plastyki, ale także świetnym treningiem sprawności manualnej, wyobraźni przestrzennej, cierpliwości oraz dokładności. Pierwszoklasiści mieli okazję poczuć w dłoniach materiał, z którego od pokoleń powstają znane na całym świecie bolesławieckie wyroby, przekonując się, że własnoręczne stworzenie czegoś od podstaw daje ogromną satysfakcję i dumę.
Wszystkie wykonane przez uczniów rzeźby pozostały w pracowni, gdzie zostaną poddane procesowi powolnego suszenia oraz profesjonalnego wypału w specjalnym piecu ceramicznym.
W imieniu swoim oraz całej klasy serdecznie dziękuję organizatorom z Centrum Dawnych Technik Garncarskich i Muzeum Ceramiki w Bolesławcu za serdeczne przyjęcie, cierpliwość i profesjonalne przygotowanie zajęć oraz zaszczepienie w naszych uczniach pasji do tradycyjnego rzemiosła. Dla klasy 1c by to dzień pełen niezapomnianych wrażeń, uśmiechu i wielkich artystycznych sukcesów. Brawo, mali rzeźbiarze!
Agnieszka Wojciechowicz

59-700 Bolesławiec
ul. Mikołaja Brody 12



